To stwierdzenie nie jest zresztą nowością, bo wszyscy to wiemy. Dlaczego więc nadal mamy setki tysięcy uczniów w liceach i jedynie garstkę młodych ludzi w szkołach zawodowych? Przede wszystkim dlatego, że – niestety – w naszym kraju jest za mały wybór tego typu szkół i ich specjalności, a poziom w nich jest bardzo niski. Za mało również jest w nich zajęć praktycznych i pracy na nowoczesnych sprzętach. To oraz niewielki prestiż takiego wykształcenia sprawia, że uczniowie rezygnują z nauki w zawodówkach nawet jeśli uważają je za dobre rozwiązanie. Zamiast tego najczęściej wybierają liceum, a po nim prawie wszyscy idą na studia z nadzieją, że wyższe wykształcenie zapewni im pracę. Niestety wybierany przez nich kierunek studiów bardzo często oderwany jest też zupełnie od biznesowych realiów, prognoz i rzeczywistości na rynku pracy. Dziś poszukiwani pracownicy to programiści, finansiści, inżynierowie, a studia kończą głównie filologowie i pracownicy administracyjni, dla których zatrudniania brak.
Skąd tak duża popularność tych kierunków? Kiedy dzisiejsi absolwenci zaczynali naukę w szkołach wyższych, roztaczano przed nimi złudne wizje, że praktycznie jakikolwiek dyplom będzie gwarancją sukcesu. Nic bardziej mylnego.
Mimo że o absurdzie źle dobieranych do potrzeb rynku studiów już od kilku lat informują media i specjaliści, to jednak nadal w Polsce panuje gloryfikacja dyplomu, w efekcie czego mamy w naszym kraju wiele w nieodpowiednim kierunku wykształconych i w efekcie bezrobotnych osób. Brakuje natomiast „zwykłych” pracowników, którzy niekoniecznie skończyli studia, ale za to nie boją się wykonywać prostych zajęć, które swoją drogą są obecnie coraz lepiej płatne. Mamy coraz więcej magistrów, a mniej fachowców i dobrych specjalistów. Nie oznacza to oczywiście, że wszyscy mają ze studiowania zrezygnować.
Myślę jednak, że już w szkole średniej powinno położyć się większy nacisk na edukowanie młodych ludzi również w zakresie planowania przez nich swojej zawodowej przyszłości, a także uczyć ich, jak należy nią pokierować, aby wpisać się w trend, który będzie panował za kolejnych kilka lat. Trzeba też po prostu stworzyć różne realne możliwości wyboru kariery zawodowej i głośno o nich mówić. Dać szansę świadomego podjęcia decyzji tym, którzy chcą uczyć się konkretnego fachu i szybko zacząć pracę w zawodzie, a przede wszystkim zachęcać ich do tego i utwierdzać w przekonaniu, że nie jest to ta gorsza czy zła droga do osiągnięcia sukcesu.
